Apartamenty Mielno nie przyjmują zwierząt
W te wakacje wybraliśmy się całą rodziną do Mielna. Mama zaklepała dla nas pobyt w domu noclegowym o nazwie Apartamenty Mielno, z czego bardzo się cieszyliśmy z siostrą, bo oglądając ulotkę, stwierdziliśmy zgodnie, że jeszcze w takim fajnym miejscu nie nocowaliśmy jak do tej pory nigdy. Rodzice też się cieszyli, bo była to w zasadzie taka pierwsza nasza wspólna większa wycieczka. Jako że cała rodzina jechała, musiał z nami jechać również nasz pies Rambo - bez niego mama nie ruszała się nigdzie, znaczy się nigdzie dalej. Jednak mama najwyraźniej zapomniała zapytać się, czy Apartamenty Mielno pozwalają na zabieranie ze sobą zwierząt. Dopiero, gdy już byliśmy na miejscu, okazało się, że nasz kochany Rambo nie może z nami zostać. Mama była strasznie niepocieszona i próbowała wszystkiego, żeby tylko przekonać personel, aby pozwolono pieskowi zostać z nami. Jednak nic nie dało się zrobić. Z tego też powodu musieliśmy zostawić Apartamenty Mielno za sobą i poszukać sobie noclegu gdzieś indziej, gdzie akceptowane były zwierzęta. W końcu udało nam się znaleźć takie miejsce, ale niestety nie było ono już ani trochę tak fajne, jak nasz słuszny pierwszy wybór, czyli Apartamenty Mielno.

