MARZENIA
Zobaczyłam w telewizji regionalnej ciekawą reklamę. Jej przedmiotem były domy jednorodzinne pod warszawą. Pomyślałam sobie, że fajnie byłoby mieć taki domek. Miałam już dość mieszkania w osiedlowym bloku. Przyjechałam do Warszawy z małej miejscowości, na początku mieszkałam w akademiku. Uczyłam się, więc to mi wystarczyło. W trakcie końca ostatniego roku nauki zaczęłam rozglądać się za jakimś mieszkaniem do wynajęcia i pracą. Nie mogłam liczyć na pomoc ze strony rodziców. Początkowo znalazłam lokal w piwnicy pewnej kamienicy zaadoptowany na mieszkanie. Na samo wspomnienie mam dreszcze. Warunki bytu były tam skandaliczne. Nie było bieżącej wody, ogrzewanie stanowiła taka węglowa koza. Mieszkałam tam tylko tyle ile musiałam. Znalazłam pracę odkładałam każdy grosz, odmawiając sobie różnych rzeczy mogłam po tym czasie rozglądać się za czymś lepszym. Zmieniłam to mieszkanie na malutką kawalerkę w bloku. Tam miałam już ciepło bez roboty. I tak krok po kroczku podnosiłam standard swoich mieszkań, ale zawsze były to mieszkania w blokach. Podobają mi się domy jednorodzinne pod warszawą z tej reklamy. Zaczęłam powoli myśleć o kupnie takiego czegoś na stare lata.

