Podsłuch broń wymierzona w rogaczy

Kiedy chcemy udowodnić komuś winę, a nie da się jej uzyskać w normalnych relacjach międzyludzkich (miedzy stroną winną a niewinną), stosuje się podsłuch. Winni często się kamuflują, nie zawsze ich winę widać na twarzy, uchodzą za przykładnych obywateli, którym nie można nic zarzucić, a już tym bardziej nic udowodnić. Wtedy stosuje się starą jak świat metodę - podsłuch. Ileż to zachwytu wyrywało się nam z piersi na widok wymyślnych gadżetów, w jakie na przykład wyposażał agenta 007 jego genialny przyjaciel konstruktor, elektronik. Dziś można ujrzeć taki sprzęt już na własne oczy, można być także jego posiadaczem. Jego produkcja nie jest już tajemnicą, ani udziałem tylko genialnych jednostek na świecie. Postęp techniczny jest tak wielki, że włączono sprzęt tego typu do powszechnego obiegu, nie trzeba go daleko szukać, z pomocą przychodzą sklepy internetowe z akcesoriami detektywistycznymi. Pewnie, że taki na przykład podsłuch drogo kosztuje, wszystko co jest nowe i modne nie jest tanie. Jeśli jednak dajmy na to mężczyzna lub kobieta ma podejrzenia w stosunku do swego współmałżonka (lub partnera, bo nie zapominajmy, że i w dziedzinie moralności nastąpił "postęp" - rozluźnienie obyczajów, więc sporo związków jest nieformalnych) co do zdrady i nie chce przedłużać komedii w swoim związku, to podsłuch jest dobrym rozwiązaniem. Gorszym rozwiązaniem jest natomiast rozwód.