Zapachy szczęscia

Aromamarketing to zdecydowanie jeden z najlepiej rozwijających się nurtów marketingu. Przed jakimkolwiek opisywaniem działania tego niezwykłego marketingu, warto zacząć trochę nawet filozoficznie - od naszej fizjologii oraz otaczającego nas świata. Na co dzień nie zastanawiamy się, jak to się dzieje, że widzimy, słyszymy, czy czujemy. Nasz mózg "ogranicza" nam doznania np. uczucia iż mamy na sobie ubranie, nie czujemy go- tj nie zastanawiamy się nad tym ani wyraźnie nie odczuwamy iż mamy je na sobie. I dobrze- inaczej zapewne zwariowalibyśmy lub przestali się ubierać. Podobnie jest z zapachem. Przyzwyczajamy się do zapachu naszych ciał lub perfum jakie mamy na sobie. Mózg ogranicza to doznanie. Jesteśmy w stanie wyczuć i zapamiętać 10 000 zapachów- a żaden z as chyba nie chce skończyć jak bohater filmu Pachnidło. Aromamarketing opiera się na badaniach które zapachy najbardziej na nas wpływają i wykorzystuje je. Kto z nas nie lubi zapachu świeżego chleba lub świeżo skoszonej trawy. Zapachy te wywołują w nas pogodny nastrój- zapachy szczęścia tak sprzyjające kupowaniu. A o to tylko chodzi w całym przemyśle...